Dlaczego Pacjenci nie przyjmują leków?

biurko lekarza komputer i sprzęt

Złe samopoczucie, poczucie rozbicia, ból to sygnały ciała, mówiące: potrzebuję pomocy. Zgłaszamy się do lekarza, trochę czekamy, aż wreszcie opowiadamy w gabinecie o tym, co nam dokucza. Lekarz po przeprowadzeniu wywiadu, wykonuje określone badania i, jeśli nie jest konieczna dalsza diagnostyka, określa sposób leczenia dolegliwości. Z lekkim uogólnieniem, ale za to bez przesady można powiedzieć, że co drugi chory, po wyjściu z gabinetu lekarskiego nie przestrzega zaleceń medycznych i nie przyjmuje leków lub robi to w sposób nieprawidłowy. Niesystematyczne leczenie się jest nie nierozsądne, ale bywa także bezsensowne. Co motywuje chorego do podjęcia skutecznej terapii? Dlaczego Pacjenci, którzy już wybierają się na wizytę i poświęcają na to swój czas, nie przyjmują leków i nie stosują się do zaleceń lekarza? Sprawdźmy.

Nieprzestrzeganie zaleceń lekarskich – podział czynników wg WHO.

Światowa Organizacja Zdrowia bada przyczyny i skutki przerwanego leczenia. Problem niestosowania się do zaleceń terapeutycznych staje się coraz groźniejszy, ponieważ dotyczy w dużej mierze chorób przewlekłych, w tym cywilizacyjnych. Medycyna wciąż się rozwija, by działać jak najskuteczniej – powstają nowe schematy terapeutyczne, leki, szczepionki, sprzęt diagnostyczny i metody operacyjne. Mimo, że znamy sprawdzone metody leczenia wielu chorób, leczenie zdecydowanie za często nie jest efektywne. Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje pięć grup czynników wpływających na niestosowanie się do zaleceń medycznych, co prowadzi do nieskutecznego leczenia. Są nimi:

  1. Czynniki społeczne i ekonomiczne
  2. Czynniki związane z systemem opieki zdrowotnej
  3. Czynniki związane ze schorzeniem
  4. Czynniki związane z terapią
  5. Czynniki związane z pacjentem

Na przeszkodzie leczenia może stanąć ubezpieczenie zdrowotne, jakim jesteśmy objęci lub jego brak. Dla wielu pracujących osób konieczność pozostania w domu i odpoczywania wiąże się z brakiem lub obniżeniem zarobków. Problem przychodzenia do pracy z zapaleniem płuc lub infekcją wirusową wynika z przekładania aspektów ekonomicznych nad dobro własne i ogólne. Spora część Polaków nie stosuje się do zaleceń lekarskich z powodu braku pieniędzy. Brak refundacji leków lub tylko częściowe wsparcie systemem ubezpieczeń skutkuje rezygnacją z realizacji recepty.

Stygmatyzacja choroby i niechęć do dzielenia się informacjami.

Skuteczność działań terapeutycznych zależy również od naszych relacji z innymi. Osoby samotne częściej nie podejmują leczenia, rezygnują z przyjmowania leków. Brak wsparcia rodzinnego i społecznego sprzyja demobilizacji i niesystematyczności. Poczucie wstydu i stygmatyzacja z powodu choroby to problemy kulturowe – jeśli karmienie piersią w miejscu publicznym wzbudza tak ogromną dyskusję i prowadzi do sądowych kłótni, to branie leków w restauracji można już uznać za swego rodzaju ekshibicjonizm. W każdym razie łatwo takie zachowanie wpisać w kulturowy skrypt „nie wypada”. Wiele osób ukrywa konieczność brania leków nawet przed najbliższymi, rezygnuje z przyjęcia tabletek w takich miejscach jak stołówka szkolna, biurowa czy restauracja. Nie umiemy rozmawiać o chorobie i leczeniu w sposób konstruktywny. Stygmatyzacja chorego dotyczy też dzieci i młodzieży. Osoby starsze ukrywają choroby, by nie sprawiać bliskim kłopotu. A osoby w średnim wieku nie mówią o chorobie w pracy lub wśród znajomych, by nie dawać innym powodu do przyklejenia etykietki „słabszy”.

System opieki zdrowotnej a decyzje Pacjentów.

W wielu miejscach w Polsce dostęp do lekarza jest utrudniony. Niedobory kadrowe w ochronie zdrowia oraz limity przyjęć przyznawane przez NFZ sprawiają, że w kolejce do specjalisty czeka się od kilku tygodni do kilku lat. Co 10. pacjent przerywa leczenie choroby przewlekłej z powodu braku recepty. Dostęp do wizyt kontrolnych u specjalistów jest ograniczony. Minister Zdrowia zapowiada, że niebawem uprawnienia do przepisywania leków stosowanych w terapii uzyskają również pielęgniarki, co może przyczynić się do rozwiązania praktycznego problemu dostępności lekarzy.

Co możemy zrobić, aby to zmienić?

Jednym z czynników, na jakie możemy mieć wpływ jako pacjenci to jakość komunikacji między nami a lekarzem. Lekarz ma przekazać pacjentowi wiedzę o stwierdzonych problemach i sposobach leczenia oraz zmotywować pacjenta do podjęcia działania. Chory ma dowiedzieć się, po co i w jaki sposób ma się leczyć i wziąć na siebie część odpowiedzialności za podejmowane działania. Podczas krótkiej wizyty u lekarza, ciężko wyjaśnić wszystkie ewentualne kwestie, o jakich pacjent w przyszłości pomyśli lub dowie się z innego, nieautoryzowanego źródła. W komunikacji działa tzw. efekt halo. Pacjent ocenia przebieg komunikacji, z którego wyciąga wnioski i wyrabia sobie opinię na temat lekarza i jego „atrybutów”, takich jak wiedza, doświadczenie, fachowość. Niemiły, opryskliwy lekarz zostanie oceniony jako kiepski specjalista, niegodny zaufania, jego zalecenia nie będą mogły być traktowane poważnie.

Przebieg choroby i terapii a przyjmowanie leków przez Pacjenta.

Na decyzję o podjęciu leczenia i konsekwentnego trwania w terapii ma również sama choroba. Jeśli przebiega ona bezobjawowo, nie odczuwamy w związku z nią uporczywych dolegliwości, to nasza motywacja do przyjmowania leków jest mniejsza. Wiele chorób przewlekłych, takich jak nadciśnienie, hiperlipemia, cukrzyca typu 2, przebiegają bezobjawowo. Do narastających powoli objawów przyzwyczajamy się i zadyszkę podczas spaceru traktujemy jako coś normalnego, zrzucamy objawy na nasz wiek i zmęczenie. Jeśli udamy się do lekarza i otrzymamy diagnozę, przyjmujemy leki, działamy zgodnie z zaleceniami tylko przez jakiś czas. Na spadek naszej motywacji może wpłynąć na przykład nasze samopoczucie, które poprawi się przy dobrze dobranym leczeniu. Wraz z lepszym samopoczuciem przestajemy brać leki. Na przerwanie terapii ma również wpływ długość jej trwania. Osoby zmagające się z chorobą od wielu lat są zmęczone stałym leczeniem.

Motywacja Pacjenta a skutki uboczne terapii

Kolejnym niezwykle istotnym czynnikiem mającym wpływ na przerywanie terapii są działania niepożądane i skutki uboczne przyjmowanych leków. Rachunek „zysków i strat” nie zawsze działa na korzyść leczenia. Jest to zrozumiałe, jeśli działania niepożądane rzeczywiście są mocno obciążające nasz organizm. Często jednak Pacjenci po przeczytaniu ulotki leku rezygnują z jego przyjęcia, nie chcą narażać się na dodatkowe dolegliwości. Ulotki ze względów prawnych muszą w głównej mierze przestrzegać i minimalizować ryzyko, a tym samym zawierają stosunkowo mało informacji pozytywnych. Motywację pacjenta minimalizuje też wyraźny brak poczucia poprawy. Innym demotywatorem może być sama forma przyjmowanych leków i określony reżim, często wymagający reorganizacji dnia.

Konsekwencja w leczeniu to nasza cecha osobista.

To, czy będziemy przyjmować zalecone leki zależy przede wszystkim od nas samych. Brak wiary w siebie, pesymizm, zapominalstwo i niezorganizowanie sprzyjają przerywaniu terapii. Podobnie jak przekonania i poglądy – wielu pacjentów unika przyjmowania leków hormonalnych, sterydów czy antybiotyków. Szkodliwe są również uogólnienia typu leki szkodzą na wątrobę. Niska wiedza na temat choroby i leczenia pozwala na utwierdzanie się w fałszywych przekonaniach, działa demotywująco na pacjenta – dlaczego mielibyśmy robić coś, z czym się nie zgadzamy i czego nie znamy?

Czy Pacjenci naprawdę nie przyjmują leków?

Poprawienie systematyczności leczenia się przez Pacjentów to priorytet w rozwiązaniu podstawowego problemu medycznego, jakim jest skuteczność leczenia. Kluczem do poprawy jest zrozumienie czynników wpływających na decyzje chorych i próba zmiany ich wpływu. Niezbędne są zmiany w systemie ochrony zdrowia, w podejściu lekarzy, jak i zmiany kulturowe, dotyczące otwartości Polaków na temat chorowania oraz sfery języka i komunikacji.

Zmiana najtańsza i gotowa do wdrożenia od razu wymaga od nas przede wszystkim sposób mówienia i nastawienia. To wszystko dzieje się w relacji lekarz – pacjent i nad tym warto pracować. Kompetencje społeczne, czyli nasze zdolności dochodzenia do porozumienia mogą okazać się najlepszym lekarstwem na drodze do skutecznego leczenia.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*